Kolejne wilcze szczenię wykradzione rodzicom

     W ostatnim czasie głośno w mediach o oswojonej pumie przetrzymywanej nielegalnie przez prywatną osobę. Wiele osób wzruszyły usiłowania „właściciela” by pumę zatrzymać i zbierane są podpisy za oddaniem drapieżnika w jego ręce. Mamy nadzieję, że tak się nie stanie. W naszej pracy na rzecz ochrony wilków spotykamy osoby, które własną, egoistyczną potrzebę posiadania, a często panowania nad drapieżnym zwierzęciem, przedkładają nad interes ochrony przyrody, bezpieczeństwo innych ludzi oraz obowiązujące prawo. Z tych samych pobudek każdego roku w Polsce co najmniej kilka wilczych szczeniąt jest zabieranych przez ludzi z lasu do domu. Czynią to osoby nierozumiejące, że to bardzo szkodliwe dla samego zwierzęcia, bo szczenię przetrzymywane przez dłuższy czas przez człowieka jest skazane na niewolę do końca życia. Deklarowane dobre intencje, na przykład chęć pomocy „zagubionemu” lub „odrzuconemu” malcowi, są jedynie wymówką dla egoistycznego postępowania. Są też ludzie przekonani, że zarobią na sprzedaży oswojonych wilcząt lub wyhodowanych przez siebie mieszańców wilków i psów. Zabrane ze środowiska naturalnego szczenięta po podrośnięciu stają się kłopotliwe, trudne do utrzymania i prędzej czy później uciekają lub wypuszczane są celowo na wolność przez „właścicieli”. W konsekwencji do lasu trafiają młode wilki, które nie są w stanie w nim przetrwać, wchodzą w konflikty z człowiekiem i prędzej czy później muszą zostać zabite. Po raz kolejny doświadczyliśmy tego w poprzedni weekend (4 lipca), gdy okazało się, że do jednej z wsi w okolicach Dąbrowy Biskupiej (woj. kujawsko-pomorskie) przybłąkało się wilcze szczenię. Po naszej szybkiej interwencji i dzięki ogromniej pomocy ze strony Marka Maćkowiaka – członka SdN „Wilk” oraz pani Tamary Samsonowicz - kierownika Ogrodu Fauny Polskiej w Leśnym Park Kultury i Wypoczynku "Myślęcinek" w Bydgoszczy, zwierzę jeszcze tego samego dnia trafiło w bezpieczne miejsce. Wykonane tam przez dr inż. Dominikę Guldę testy behawioralne wykazały, że malec został oswojony przez ludzi i nie może już powrócić na wolność. Teraz trwają gorączkowe prace nad przygotowaniem dla wilczka miejsca w ZOO w Bydgoszczy. Prowadzone są także analizy genetyczne, dla sprawdzenia skąd on pochodzi. Może uda się też wyjaśnić zagadkę, kto spowodował, że kolejne wilcze szczenię utraciło wolność na zawsze. Na naszej stronie internetowej w zakładce "ochrona wilczych szczeniąt" możecie przeczytać, jak reagować, gdy spotka się wilcze szczenię w lesie oraz kogo zawiadomić, gdy dowiadujemy się, że ktoś nielegalnie przetrzymuje wilka.

Kontakt

dr hab. Sabina Pierużek-Nowak - prezes
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+48 606 110 046

Śledź nas


© 2020 Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”. All rights Reserved.   Powered by Indico.pl / mapa witryny