Wilki na polach

Kończą się żniwa, powoli znikają z pól ogromne połacie kukurydzy. Żeby zdążyć przed deszczem maszyny pracują do ciemnej nocy. Czasami w światłach ciągników pojawia się grupa wilków biegnących po uprzątniętym polu. Przez całe lato w wysokich uprawach drapieżniki były niewidoczne. Nikt ich tam nie niepokoił, mogły polować na licznie żerujące w kukurydzy dziki, sarny i jelenie, i jak wskazują nasze badania chętnie to robiły. Po udanym polowaniu wilki, które były zaangażowane w opiekę nad młodymi, wypełniały brzuchy do granic pojemności i zanosiły pokarm swoim szybko rosnącym szczeniętom ukrytym w lesie. Potrafiły wrócić do zdobyczy dwa a nawet trzy razy na noc, pokonując kilkadziesiąt kilometrów. Na polu pozostawały szczątki ofiar, na których żerowały myszołowy, kruki i inni padlinożercy. Pola po żniwach opustoszały, mniej tam karmy dla dzikich zwierząt kopytnych, zatem i dla wilków mniej okazji do zdobycia jedzenia. Wrócą, gdy uprawy podrosną. Dobrze jednak, by rolnicy hodujący zboża i inne rośliny wiedzieli, że wilki na polach są ich sprzymierzeńcami, nie zagrożeniem. Zmniejszają szkody w uprawach roślin, powodowane przez dzikich roślinożerców. To, że wilki nie uciekają panicznie przed ciągnikiem nie wynika ze złych zamiarów wobec kierującego, lecz z niewiedzy, że to człowiek siedzi w kabinie za kierownicą.  Nie zagrażają też osobom chodzącym po polnych drogach czy jeżdżącym tam rowerami. Trzeba jednak pamiętać, że drapieżniki mogą zaatakować wałęsającego się psa, jeśli żeruje na ich zdobyczy. 

Kontakt

dr hab. Sabina Pierużek-Nowak - prezes
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+48 606 110 046

Śledź nas


© 2020 Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”. All rights Reserved.   Powered by Indico.pl / mapa witryny