Wilk uratowany od śmierci we wnykach

W niedzielę, 7 czerwca, przed godz. 11, zadzwonił do nas Maciej Omelaniuk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie (Wydział Spraw Terenowych w Siedlcach), z prośbą o pomoc w uwolnieniu wilka, który tkwił we wnykach w prywatnym lesie niedaleko miejscowości Serpelice, na granicy województwa mazowieckiego i podlaskiego. Niedaleko wilka, w jednym z kilkunastu zastawionych tam wnyków, odnaleziono także szczątki sarny. Drapieżnik złapał się za lewą tylną łapę. Zwierzę było przerażone i obolałe, warczało i nie pozwalało do siebie podejść. Wilka odkryli grzybiarze, którzy zadzwonili na numer alarmowy 112. Zgłoszenie przyjęto, a na miejsce zadysponowano zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Serpelic. Strażacy zabezpieczyli teren i z dużą ostrożnością podali wilkowi wodę. Na miejsce przybył też wójt gminy Sarnaki. Niestety, pomimo poszukiwań, nikt w okolicy nie dysponował odpowiednim sprzętem do znieczulenia, gruntownego przebadania, zoperowania i transportu wilka. Po otrzymaniu informacji zebraliśmy więc nasz zespół (Sabina Nowak, Robert Mysłajek i Michał Figura), zapakowaliśmy skrzynię do transportu na wypadek konieczności przewiezienia go do ośrodka rehabilitacji i wyruszyliśmy w liczącą ponad 500 km trasę. Na prośbę pracownika RDOŚ, z pomocą wyruszała też lek. wet. Agnieszka Czujkowska i Patryk Pyciński z Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. Po drodze skonsultowaliśmy z zespołem warszawskiego ZOO i Maciejem Omelaniukiem wszystkie możliwe scenariusze działania, bo pomimo przesyłanych zdjęć, trudno było mieć pewność, co tam zastaniemy. Dotarliśmy na miejsce około godz. 19, nadal dyżurowali tam strażacy. Wilk, roczny samiec, był spokojny, a po sprawnej akcji podania środka znieczulającego, zasnął. Po odcięciu z wnyka i badaniu okazało się, że jest w dobrej kondycji, a łapa nie ucierpiała znacząco od zaciśniętej pętli. Zaobserwowana opuchlizna była efektem obrażeń, jakich wilk doznał co najmniej kilka tygodni wcześniej, prawdopodobnie też na skutek złapania się we wnyki. Wówczas zwierzę straciło trzy palce, a łapa od tego czasu była zniekształcona. Po naradzie uznaliśmy, że jeśli drapieżnik dotychczas radził sobie w lesie, nie będziemy go skazywać na niewolę. Wielokrotnie obserwowaliśmy przecież w lasach kulejące wilki, które mimo to skutecznie polowały. Damy mu zatem szansę na życie na wolności, ale będziemy go monitorować i w razie konieczności interweniować. Wilk otrzymał imię Jung, zaaplikowano mu niezbędne leki, pobrano krew do badań weterynaryjnych i genetycznych, zważono, zaopatrzono w obrożę GPS/GSM, a następnie uwolniono. Wezwana Policja zajęła się natychmiast sprawą kłusownictwa, a my wyruszyliśmy w drogę powrotną. Nazajutrz, około 5 rano, byliśmy w domach. Pierwszy raport z obroży Junga pokazał, że po uwolnieniu przespał kilka godzin w pobliskim lesie, a następnie wyruszył dalej. Badania genetyczne pokażą nam, czy jest on członkiem żyjącej na tym terenie wilczej grupy rodzinnej, czy też przywędrował z innego obszaru. Jakie będą jego losy? Dowiemy się tego niebawem w oparciu o analizy genetyczne oraz dane z obroży.Określenie lokalizacji newralgicznych odcinków dróg jest jednak niezmiernie trudne ze względu na skryty tryb życia wilków i rysi. Aby rozwiązać ten problem, naukowcy ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, we współpracy z Roztoczańskim Parkiem Narodowym, wyposażyli w obroże telemetryczne 4 wilki i rysia. Każda obroża zawiera miniaturowy GPS, który wysyła badaczom lokalizacje drapieżników poprzez sieć telefonii komórkowej GSM. W trakcie pierwszego roku badań naukowcy zgromadzili łącznie 15 563 lokalizacji drapieżników. Na podstawie uzyskanych lokalizacji wyznaczyliśmy odcinki dróg wojewódzkich i powiatowych najczęściej przekraczanych przez drapieżniki zarówno w samym Roztoczańskim Parku Narodowym, jak i w jego otulinie. Raport zawierający wyniki badań trafi teraz do zarządców dróg oraz instytucji zajmujących się ochroną przyrody.

Kontakt

dr hab. Sabina Pierużek-Nowak - prezes
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+48 606 110 046

Śledź nas


© 2020 Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”. All rights Reserved.   Powered by Indico.pl / mapa witryny