Powrót Skalnego

W zimie 2018/2019 w północno-wschodniej części Magurskiego Parku Narodowego regularnie obserwowano samicę rysia z podrośniętym potomstwem. Wiosną 2019 r. miała ponownie młode, ale już we wrześniu jedno z jej kociąt potrącił samochód na przechodzącej przez Magurski PN drodze nr 992. Mała kotka nie przeżyła. Pod koniec grudnia 2019 r. niedaleko Nowego Żmigrodu zaobserwowano jej matkę z pogruchotaną przednią łapą, w stanie skrajnego wyczerpania. Ona też była ofiarą kolizji drogowej. Po interwencji pracowników Magurskiego PN została odłowiona i przewieziona przez lekarzy weterynarii z Leska do kliniki weterynaryjnej w Krakowie. Niestety nie przeżyła skomplikowanego zabiegu. Nazajutrz Magurski Park Narodowy poprosił Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” o pomoc w ratowaniu kolejnego wychudzonego rysia, który wszedł do zabudowań we wsi Desznica. Natychmiast wyruszyliśmy w drogę. Malca udało się odłowić i przewieźć do Ośrodka Rehabilitacji „Mysikrólik” w Bielsku-Białej. Okazało się, że to skrajnie niedożywiony tegoroczny potomek padłej dzień wcześniej rysicy. Bez matki, która zazwyczaj aż do późnej wiosny opiekuje się podrośniętymi kociętami i uczy je polować na znacznie większą od siebie zdobycz, młody ryś nie miałby szans na przeżycie. Na dobry początek otrzymał imię Skalny i przez kilka miesięcy objęty był troskliwą opieką przez Sławka i Agnieszkę Łyczko z „Mysikrólika” oraz lek. wet. Izabelę Całus z gabinetu Vet-House w Bielsku-Białej. W tym czasie znacznie urósł i przybrał na wadze. Podczas ostatnich badań kontrolnych w „Mysikróliku” Skalny został zaopatrzony w obrożę telemetryczną GPS/GSM, a następnie przetransportowany w Beskid Niski. Tam w porozumieniu z Magurskim Parkiem Narodowym został wypuszczony w areale swojej matki. Przez kilka następnych dni pracownicy SDN WILK oraz MPN monitorowali go przy użyciu anteny i odbiornika, wykorzystując nadawany przez obrożę sygnał radiowy. Urządzenie przysyła też dane z lokalizacjami miejsc odpoczynku i żerowania. Wszystko wskazuje na to, że Skalny pamięta ten teren. Już trzy dni po uwolnieniu udało mu się upolować młodą sarnę. Mamy nadzieję, że poradzi sobie bez matki. Dzięki obroży telemetrycznej „mamy go na oku”. A za kilkanaście miesięcy, gdy Skalny będzie już dorosły, znajdujący się w obroży zamek magnetyczny otworzy się i obroża odpadnie. Relację z akcji ratowania rysia możecie zobaczyć w naszym kanale YouTube.

Kontakt

dr hab. Sabina Pierużek-Nowak - prezes
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+48 606 110 046

Śledź nas


© 2020 Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”. All rights Reserved.   Powered by Indico.pl / mapa witryny